Wybierz język

Polish

Down Icon

Wybierz kraj

America

Down Icon

Tętniące życiem małe nadmorskie miasteczko w Wielkiej Brytanii z mnóstwem pubów i „rzadko pustym sklepem”

Tętniące życiem małe nadmorskie miasteczko w Wielkiej Brytanii z mnóstwem pubów i „rzadko pustym sklepem”

Mieszkańcy Teignmouth cieszą się słońcem nad morzem

Mieszkańcy Teignmouth cieszą się słonecznym dniem nad morzem (Zdjęcie: Tim Merry/Staff Photographer)

Urocze nadmorskie miasteczko z rozległym, złotym wybrzeżem i długą promenadą to popularne miejsce wypoczynku, które może pochwalić się aż 14 pubami, mimo że liczy niecałe 15 000 mieszkańców. Turyści przybywają tu również w słoneczne dni, aby popływać w morzu, pospacerować wzdłuż wybrzeża lub odwiedzić kultowe molo z epoki wiktoriańskiej, którego historia sięga 1865 roku.

Puby w Teignmouth w hrabstwie Devon są rozsiane po całym centrum miasta. Niektóre znajdują się wzdłuż promenady z widokiem na morze, a reszta w głębi miasta, w pobliżu bardziej ukrytej „plaży dla miejscowych”. Jest też kilka tradycyjnych hoteli, wszystkie położone blisko morza – i oczywiście setki ofert wynajmu w stylu Airbnb do wyboru. Jeden z radnych zauważył, że w Teignmouth czasami „trudno znaleźć miejscowego”, ponieważ miejsce to stało się tak prężnie rozwijającym się kurortem turystycznym.

Radny Teignmouth Lib Dems Peter Williams

Radny Partii Liberalnych Demokratów z Teignmouth, Peter Williams (Zdjęcie: Tim Merry/Staff Photographer)

Radny Liberalnych Demokratów Peter Williams wyjaśnił, co przyciąga turystów do miasta: „Mamy promenadę, molo i dwie plaże .

„To miasto słynie z picia i w ciągu 14 lat zamknięto tu tylko jeden pub. Jest tu także dobra scena muzyczna”.

Radny Williams, który sam kiedyś był handlowcem w tym mieście, powiedział, że w Teignmouth „rzadko zdarza się, żeby któryś sklep był pusty” i że przedsiębiorcy zawsze „szukają okazji” w tym ruchliwym nadmorskim miejscu .

„Sklepy w Teignmouth tętnią życiem” – powiedział – „są w dużej mierze niezależne i prosperują – miasto uchodzi za perełkę południowego Devonu”.

Jak wyjaśnił Peter, nawet w miesiącach zimowych miasteczko przyciąga wielu turystów, opisując je jako „miasto przyjazne rodzinom”.

Peter powiedział: „Przyjedź tu zimą, jest wspaniale, uwielbiam wybrzeże zimą, jest tam ciszej, ale turyści nadal przyjeżdżają”.

„Przydałoby się tu nawet kilka hoteli więcej” – dodał, po czym dostrzegł trzech znajomych mieszkańców siedzących na ławce nad brzegiem morza – mieszkają w tej okolicy od zawsze.

Jednym z nich jest 90-letni Philip Skilton, który w latach 50. „pracował przy tunelu Parsona”, będącym częścią linii kolejowej biegnącej wzdłuż tutejszego wybrzeża.

Inny mężczyzna, Jeffrey Gagg, urodził się w Teignmouth i „nie chciałby mieszkać nigdzie indziej”, ale dodaje: „siedzisz tu każdego dnia i nigdy nie widzisz żadnego miejscowego”.

Jean Gagg, która również siedzi na ławce, urodziła się w pobliskim Dawlish. „Siedząc tu, czuję się dziś, jakbym była za granicą” – mówi.

Mieszkańcy Teignmouth na ławce

Mieszkańcy Teignmouth po lewej - po prawej: Jeffrey Gagg, Jean Gagg i Philip Skilton (Zdjęcie: Tim Merry/Staff Photographer)

90-latek twierdzi, że przed laty „znał wszystkich” w Teignmouth.

Z dala od głównej promenady rozciąga się zupełnie inna plaża, bez długich pasów złotego piasku, ciągnących się aż po horyzont.

Peter wyjaśnia, że ​​Teignmouth Back Beach to miejsce, które chętnie odwiedzają miejscowi. Jest otoczone pubami i stanowi niewielki port z pięknymi widokami. Można tu też wsiąść na prom, który zabierze nas do innej dzielnicy, Shaldon.

Świeci słońce, a czterech przyjaciół siedzi na nabrzeżu i wyjaśnia, że ​​zimą Teignmouth „nie umiera śmiercią naturalną” jak wiele innych nadmorskich miasteczek w regionie.

George i Vanessa Shilling chwalą festiwal muzyczny Ship Fest, organizowany przez Ship Inn i odbywający się podczas długiego weekendu sierpniowego.

Vanessa powiedziała jednak, że istnieją pewne wady: „Buduje się 150 000 nowych domów w pięknych, wiejskich zakątkach. Wiem, że potrzebujemy mieszkań, ale muszą być gdzie indziej. Już teraz brakuje szkół, szpitali i lekarzy dla mieszkańców”.

Jej przyjaciółka, Jillian Wilce, zgadza się: „Urbanizacja – byłoby przerażające, gdyby coś takiego miało tu miejsce.

„Martwię się o liczbę domów, ponieważ może to oznaczać większą liczbę przelań ścieków, co jest niepokojące dla dzikich zwierząt żyjących w wodzie, takich jak foki i ich młode”.

Jillian stwierdziła jednak, że „życie nad wodą” w Teignmouth jest generalnie świetne, a jej mąż Glenn Wilce opisuje to miejsce jako „bardzo wspólnotowe”.

Glenn powiedział: „Ruch uliczny może być tu uciążliwy, ale sieć kolejowa jest dobra. Do Londynu można dotrzeć w 2 godziny i 40 minut”.

Jillian dodała: „Nie wiem, czy jest tu idealnie, ale jest naprawdę uroczo. To miasto to nieoszlifowany diament, w Teignmouth nie ma nic fałszywego”.

Daily Express

Daily Express

Podobne wiadomości

Wszystkie wiadomości
Animated ArrowAnimated ArrowAnimated Arrow